23.09.2022

Koncentracja – czym ona jest, jak ją utrzymać, jak sobie radzić z rozpraszaczami
 

Wypoczęty, zrelaksowany, człowiek o głowie wolnej od natłoku myśli, działa szybciej i skuteczniej. Przez to bez nadmiernego stresu i spokojniej – wie, że się nie pomylił, nic mu się nie wydaje, wszystko ma pod kontrolą. Innymi słowy, jest w pełni skoncentrowany. To ideał. Tylko jak go osiągnąć na co dzień, kiedy wokół nas jest tyle rozpraszaczy?

 

O koncentracji słów parę.

Czym jest koncentracja wszyscy chyba potrafimy powiedzieć. Jest to taki stan naszego umysłu, w którym jesteśmy skupieni na czymś konkretnym. Może to być jakaś myśl, zadanie, przedmiot, wydarzenie, sytuacja, zjawisko etc. Co ważne – to skupienie umysłu, albo inaczej: świadomości, dzieje się w jakimś określonym czasie. Czas ten powinien trwać tyle, ile potrzeba, by coś przemyśleć, zaobserwować, przeczytać lub zrobić.

 

Co ciekawe, stan koncentracji osiągnąć można świadomie lub nieświadomie. W pierwszym przypadku koncentrujemy się na konkretnej myśli, zadaniu itd. celowo. Ponieważ chcemy coś zrobić, poświęcić swój czas na daną czynność. Wówczas intencjonalnie kierujemy myśli w wybraną stronę.

 

Zjawisko nieświadomej koncentracji ma miejsce np. wtedy, kiedy coś nas zainteresuje. Powiedzmy, że skaczemy po kanałach telewizyjnych i nagle, na którymś programie pada zdanie, które nas zaintryguje. Porzucamy wówczas pilota i koncentrujemy się na słuchaniu części dalszej wypowiedzi telewizyjnej „gadającej głowy”. Albo idziemy ulicą, skanujemy wzrokiem okolicę bez specjalnego zaangażowania i dostrzegamy, jak gdzieś w oddali złodziej wyrywa torebkę starszej pani. Nietypowa sytuacja, będzie może wymagać interwencji lub choćby zapamiętania na potrzeby zeznań. Mózg podejmuje nieświadomą decyzję: skupiam się.

 

Dlaczego często tak trudno jest nam się skupić?

Kiedy dzieje się coś niezwyczajnego, gdy oglądamy ciekawy film, rozgrywamy fascynujący mecz siatkówki, albo robimy coś, czego nie robiliśmy nigdy wcześniej, utrzymanie równowagi jest zwykle proste. Właściwie koncentracja dzieje się sama. Gorzej, kiedy mamy do załatwienia coś rutynowego, nudnego, albo męczącego, na co w dodatku wcale nie mamy ochoty. Wiemy, że musimy, ale jakoś… No nie możemy! Nagle okazuje się, że wokół nas jest tyle rozpraszaczy.

 

Rozpraszaczem będzie wszystko, co przeszkadza nam się skoncentrować. Co istotne – każdy z nas ma swój zestaw rozpraszaczy. Na jednego zadziała w ten sposób niewygodne krzesło, na drugiego głód, na trzeciego odgłos koszenia trawy za oknem, szczekanie psa czy grające głośniej radio.

 

Są jednak takie rozpraszacze, które działają praktycznie na wszystkich. Nazywają się media społecznościowe. Kto ma smartfona, ten wie. Trudno jest, a z czasem coraz trudniej, powstrzymać się przed zaglądaniem do niego i sprawdzaniem, co nowego u znajomych na Instagramie, albo czy ktoś nie odpowiedział na nasz komentarz na forum Facebooka. Nawet, jeśli nie korzysta się z tego typu miejsc w internecie, to i tak zawsze można sprawdzić nowe informacje na ulubionym portalu…

 

Jak się skupić mimo wszystko.

Najprostsza odpowiedź na pytanie o to, jak się świadomie skoncentrować na zadaniu brzmi: przygotować się odpowiednio do jego realizacji.

 

Warto wiedzieć, co ma się do zrobienia

W głowie, albo na kartce, dobrze jest sporządzić sobie listę zadań”. Będzie wówczas łatwiej dzielić pracę na etapy i „odhaczać” te już wykonane. A spoglądanie na kurczącą się listę rzeczy, które jeszcze trzeba zrobić sprzyja pracy, bo daje satysfakcję.

 

 Do działania trzeba się odpowiednio przygotować

Zjeść mały posiłek. Odłożyć smartfon gdzieś daleko. Zapowiedzieć rodzinie, by nie przeszkadzała. Zadbać o wygodę – oświetlenie, odpowiednio ustawione siedzenie itd. W zależności od tego, co zamierzamy robić, mieć pod ręką zestaw narzędzi, odpowiednią literaturę, albo inne „pomoce”, które wiemy, że mogą się nam przydać.

 

Dobrze jest wyznaczyć sobie określony czas

Nie w każdej sytuacji to możliwe, jednak jeśli tylko jest taka opcja – np. kiedy zamierzamy uczyć się słówek obcego języka – warto umówić się z samym sobą na to, że „teraz, przez najbliższe pół godziny powtarzam słówka”. Nasz mózg lubi mieć to jasno wyznaczone. Odwdzięczy się większą koncentracją. Podobnie zresztą wygląda to np. w przypadku prowadzenia samochodu w długiej trasie. Co jakiś czas, najlepiej w miarę powtarzalny, dobrze będzie robić przerwy. W ich trakcie nagradzać się w sposób, o którym wiemy, że nas zrelaksuje – zamykając oczy na piętnaście minut, patrząc na zieleń, pijąc kawę, słuchając ulubionej muzyki etc.

 

Zadbaj o swoje samopoczucie i stan emocjonalny

Im człowiek dłużej żyje, tym lepiej się zna i wie – to mnie wkurza, a tamto relaksuje. Nim przystąpi się do realizacji zadania wymagającego koncentracji, dobrze jest wyeliminować to, co denerwuje i równocześnie skorzystać z tego, co uspokaja. Wiele osób idzie w tym celu na spacer. Bierze prysznic. Puszcza ulubioną piosenkę. Robi sobie drzemkę. Lub dobrą kawę z czymś słodkim.

 

Ilu ludzi, tyle sposobów. Ważne, by znać swój sposób na „wyluzowanie”. Powiedz sobie „działam!”. Powiedz to i po prostu – działaj. Nie czekaj, nie ociągaj się, nie obiecuj, że już za pięć, dziesięć, piętnaście minut. Zrób to teraz i miej z głowy.